niedziela, 25 maja 2014

Piastonalia to reklama

Za nami tydzień pełen wrażeń, bo właśnie zakończyły się Piastonalia, czyli ogromna, studencka impreza organizowana co roku w Opolu. Od lat bawią się na niej żacy z Uniwersytetu, Politechniki, ale nie tylko. Piastonalia jak każda impreza masowa jest świetną okazją do promowania miasta i uczelni i organizacji studenckich. Jak wyglądało to w tym roku?

Charakterystyczne koszulki
Wszystko zaczęło się od konkursu ogłoszonego na portalu społecznościowym Facebook, gdzie studenci głosowali na to jaka grafika ma pojawić się na tegorocznych piastonaliowych koszulkach. Gdy internauci oddali największą ilość lajków na najlepszą grafikę, a gotowe już T-shirty znalazły się w siedzibie Samorządu Studenckiego, przyszła pora na rozprowadzenie ich wśród studentów. Proces przebiegł bardzo szybko i sprawnie, ponieważ w trakcie Piastonaliów roiło się od ludzi, którzy przemykali przez kampus i całe miasto w koszulkach z napisem „KEEP CALM AND PIASTY HARD”. Naturalnym jest fakt, że T-shirty te nie były jednorazowe oraz że studenci z pewnością będą je nosić również po powrocie do swoich rodzinnych miejscowości. Koszulki można było wygrać w rozmaitych konkursach lub zakupić za przystępną cenę – 20 zł. Dla Uniwersytetu Opolskiego z pewnością jest to dobra reklama, która będzie zachęcała do studiowania w Opolu, gdzie żacy są doceniani i mają swoją własną, kilkudniowa imprezę.

Były też koncerty
Koncerty to nieodłączna część Piastonaliów. W tym roku, jak w każdym poprzednim, Opole gościło gwiazdy dużego formatu z polskiej areny muzycznej. Pojawiły się takie zespoły jak BIG CYC, T.Love, Cała Góra Barwinków oraz artyści hiphopowej sceny jak L.U.C, Pih czy O.S.T.R. Zaproszenie takich gości na pewno skusiło wiele ludzi, nie tylko z Opola, do przybycia na koncerty. To jak zorganizowane zostały Piastonalia pokazuje ludziom z zewnątrz, że Uniwersytet wie co robi, i że zajmują się tym odpowiednie osoby. Różnorodność artystów pozwala trafiać w gusta każdego, przez co nawet najbardziej wybredny człowiek mógł wybrać coś dla siebie. To oczywiście sprawia, że Uniwersytet jak i miasto Opole, które współfinansowało Piastonalia, jest pozytywnie postrzegane przez uczestników tej imprezy jak i gwiazdy, które zapowiedziały, że chętnie przyjadą tutaj ponownie.

Wszystko w sieci
Jeżeli znalazła się chociaż jedna osoba, która nie mogła lub nie chciała brać udziału w największej i najdłuższej imprezie studenckiej w Opolu, to miała pewne alternatywne wyjście z tej sytuacji. Telewizja Studencka SETA podjęła się realizacji na żywo z koncertów, które miały miejsce na kampusie Uniwersytetu Opolskiego. Kilkadziesiąt osób pracujących przy transmisji dbało o to, by osoby, które zostały w domu nie opuściły ani minuty występów artystów, którzy prezentowali się przed publicznością. Relacje były dostępne na kanale youtube.com i można było je oglądać w każdym zakątku świata do którego dociera Internet. Poziom realizacji, mimo tego, że tworzony przez wolontariuszy, którzy nie otrzymali za to nic prócz satysfakcji, był bardzo wysoki.


To tylko kilka ze sposób w jaki Uniwersytet Opolski wraz z miastem promowali się nie tylko wśród mieszkańców miasta, ale także poza granicami województwa. Wydaje się, że Piastonalia to tylko impreza studentów, którzy lubią pić piwo i bez problemu znajda ku temu okazję. Uważam natomiast, że to jest zbyt płytkie spojrzenie na sprawę i że udowodniłam, iż Piastonalia to dobra okazja do promocji, która została dobrze wykorzystana przez władze uczelni.

1 komentarz:

mustyna jurajska pisze...

Trzeba przyznać, że w tym roku koncerty były na naprawdę dobrym poziomie i nie szło się już na Piastonalia, tylko na koncert. W Opolu odbywa się tak mało rapowych koncertów (dwa, w porywach do trzech na kwartał, to naprawdę mało), że sobota była niezłą gratką dla fanów takiej, a nie innej muzyki. Z koszulkami co roku też jest tak, że każdy chce je mieć, bo są po prostu 'fajne'. Z tego wynika, że i Piastonalia fajne są, więc tak samo będzie w przypadku uniwersytetu, czy politechniki ;)