Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomysłowość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomysłowość. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 maja 2012

Reklama – szok czy sprzedaż?

Zdumiewa mnie kreatywność copywiterów. Trudno jest wymyślić teraz reklamę, która naprawdę przyciąga uwagę, zapada w pamięć, mimo że nie to jest głównym jej celem. 
 
Jednak czasem, oglądając pasmo reklam mam wrażenie, że nie do końca wiem, o co w niektórych reklamach chodzi... Na końcu oczywiście pojawia się marka i hasło, ale cały spot jest – wedle mojej subiektywnej opinii – o czym zgoła innym.





Ta holenderska reklama może szokować, zwłaszcza nas Polaków. Choć zapewne nie bardziej niż niemiecka reklama Media Markt, która delikatnie sugeruje, że Polacy mają lepkie ręce... 
 
. Co jeszcze może szokować zatęchłe i sztywne moherowe środowiska?

Reklamy prezerwatyw, jak choćby ta, znów holenderska reklama (trzeba Holendrom przyznać mają talent do zaskakujących puent...). Prezerwatywy i seks w reklamach, zwłaszcza polskich są skutecznie pomijane – nagość, owszem, przewija się tu i ówdzie, ale ostrożnie, raczej w godzinach wieczornych i to jeśli chodzi o kremy, żele pod prysznic, szampony i inne specyfiki raczej kosmetycznej natury. Kobiety 'odziane' w zwiewne suknie i powłóczyste materiały snują się w reklamach kaw i czekoladek. Okazuje się zresztą, że kawę można reklamować na bardzo wiele sposobów - 
 

 
Ostatnia reklama pokazuje, że jest żona idealna, która na wszystko znajdzie zawsze czas. Co ciekawe kryteria żony idealnej mogą być tak zróżnicowane jak reklamy kaw, w Czechach na przykład żona idealna wygląda tak – 

 
Idealna żona i przykładna matka potrafi dbać o siebie i o innych. I wie, że należy to robić nawet bez reklamy IKEI...
i bez pomocy ekspertów, od których aż roi się na żółtych kartkach książek telefonicznych – 
Idealna żona godnie się starzeje, jest przebojowa i ma świetnego męża, który na brak fantazji nie narzeka...


A idealny syn, przebojowy po mamusi i z ułańską fantazją po tacie? Przebojowy syn poradzi sobie w każdej sytuacji. Jak w tej holenderskiej reklamie firmy ubezpieczeniowej (choć właściwie nie wiem, kto tu sobie radzi najlepiej...)

Cel reklamy? Może nie kupić, czy zachęcić, ale pośmiać się każdy lubi :)

czwartek, 3 maja 2012

Pomysłowość nie zna granic


Spece od marketingu i public relations dwoją się i troją aby to właśnie ich produkt wylądował w koszyku potencjalnego klienta. Jak to zrobić? Liczy się nie tylko pomysłowość, coraz więcej reklamodawców stawia na rozmiar. Wielkie bliboardy, krzykliwe slogany – a wszystko po to, by przyciągnąć naszą uwagę. Przeglądając strony w internecie natrafiłam na przykłady wielkich i naprawdę przyciągających wzrok reklam. Oto kilka przykładów. Oceńcie sami co jest lepsze to-
















Czy to:
Reklama korektora
reklama maszynki do golenia Bic
mikser firmy Siemens
Więcej przykładów znajdziecie tutaj

poniedziałek, 30 maja 2011

Liczy się pomysł?

W dzisiejszych czasach na reklamę można się natknąć dosłownie wszędzie. Będąc w domu, w drodze do pracy czy szkoły, podczas spaceru, czy na zakupach. Gazety, radio, Internet pełne są reklamowych treści. Bywa i tak, że nie jesteśmy świadomi ile informacji utknęło w naszych umysłach. Ciężko określić ile reklam widzieliśmy danego dnia, na ile produktów zwróciliśmy nieświadomie uwagę czy jaki slogan utknął nam gdzieś głęboko w głowie.

Pomysły reklamodawców posuwają się coraz dalej. Prześcigają się oni także w miejscach umieszczania reklam. Oprócz wspomnianych już gazet, telewizji czy Internetu, pojawiają się one w różnorakich miejscach. Bilbordy zasłaniają budynki, reklamy stale pojawiają się w komunikatorach takich jak gadu- gadu czy środkach transportu.

źródło: expansa.pl

Powyższe przykłady umieszczania reklam nie są jednak zbyt wymyślne. Jak się okazuje producenci reklam, znajdują wciąż nowe pomysły… Jedną z niekonwencjonalnych metod reklamowania jest podniebna reklama. Twórcy tego typu reklam zapewniają, że są one bardzo skuteczne, bo takiej reklamy po prostu nie da się nie zauważyć. Reklamodawca może umieścić dowolną treść na skrzydle paralotni czy na specjalnym banerze holowanym za paralotnią. Taka forma reklamy często pojawia się nad zatłoczonymi plażami, gdzie w taki sposób reklamowane są na przykład pobliskie kluby czy wypożyczalnie sprzętu wodnego.


źródło: busko.net.pl

Do podniebnej reklamy można zaliczyć reklamy na pokładach samolotów. Reklamy wprowadziły na przykład linie lotnicze Wizz Air. Według nich jest to konieczne, aby móc oferować pasażerom tanie bilety. Pierwszym reklamodawcą na pokładach Wizz Air była brytyjska firma O2. Jej zamierzeniem była promocja programu Your Country SIM Card. W ramach promocji załoga Wizz Air oferowała darmowe karty SIM (po dokonaniu zakupów na jednym z lotniskowych sklepów, na określoną kwotę).

Ryanair także stawia na reklamę. Irlandzki przewoźnik rozpoczął współpracę z największym wydawcą magazynów pokładowych Ink. Nowy typ reklamy zakłada drukowanie jej na kartach pokładowych oraz na stronach rezerwacji i zakupu. Ryanair na swoim koncie ma także podpisanie umowy z edynburską firmą Inflight Media, dającą możliwość reklamodawcą dostępu po powierzchni samolotów. Z oferty skorzystali między innymi : operator komórkowy Vodafone, firma wynajmu aut Hertz, producent samochodu Jaguar i alkoholu Kilkenny. Warunkiem umowy było wykupienie powierzchni reklamowej na minimum 2 lata. Koszt reklamy na samolocie zaczyna się od 100 000 funtów za rok.

źródło: tanie-loty.com.pl

Idąc dalej w pomysłach reklamodawców – treść reklamową można umieścić na … jajku. „Jajka jako nośnik medialny nie mają sobie równych . Jajka należą do najczęściej kupowanych produktów spożywczych . Konsumenci patrzą na każde z zakupionych przez siebie jajek przynajmniej kilkakrotnie – pierwszy raz otwierając kartonik w sklepie aby sprawdzić czy skorupki nie są popękane , drugi raz przekładając je z kartonu do lodówki i wreszcie rozbijając je lub wkładając do naczynia do gotowania”[1]. Czy jednak nośnik ten, nie ma sobie równych? Można mieć wątpliwości…

źródło: reklamanajajkach.com

Ja się okazuje – reklamę można umieścić na skorupkach jajek, ale też na… ludzkim ciele. Z pewnością wpisuje się to w myśl zasady – skuteczniejsza reklama, im więcej emocji wywołuje. Trudno nie zwrócić uwagi na żywy billboard…

źródło: hanter.pl



wtorek, 3 maja 2011

Nowy wymiar w reklamie

Mamy XXI wiek. Konsumenci, widząc już setki tysięcy różnych reklam, poczuli się znudzeni. Agencją reklamowym coraz ciężej przykuć uwagę potencjalnego klienta. Dlatego nic więc dziwnego, że producenci szukają coraz to nowszych i bardziej innowacyjnych sposobów na zadziwienie klienta. Jednym z nich może być właśnie reklama w 3D. 
Wszystko zaczęło się od zwykłych podświetlanych statycznych reklam na ulicach. Ludzi przyciągały zaledwie migające światełka. Z czasem gdy technika poszła naprzód  twórcy animacji coraz bardziej zaczęli udoskonalać swoje projekty. Jednak dopiero od czasu premiery filmu Jamesa Camerona pt "Avatar" i jego niebywałego sukcesu, owa technologia przeżywa prawdziwy rozkwit. Nie ma możliwości aby jakikolwiek nowy film z gatunku Science Fiction, czy akcji nie wyszedł w 3D. Coraz częściej zaczęło się też mówić o telewizji w tej technologi. Nic więc dziwnego, że i twórcy reklamy pokładają nadzieje w animacji 3D. Wielkie koncerny takie jak Adidias, Nissan, Hyundai, czy Samsung  już zaczęły ją wykorzystywać do promocji swoich marek czy też produktów. Na swoim koncie mają po parę ciekawych projekcji reklamowych. Oto niektóre z nich:


 
Po obejrzeniu tych oto filmików doszłam do wniosku, że wszystkie projekcje są po prostu rewelacyjne. Każdy z pokazów jest unikalny, bardzo przemyślany, zapierający dech w piersiach i co tu dużo mówić genialny. Istne dzieła sztuki. I pomyśleć, że ta technologia dopiero jest odkrywana.... Aż strach pomyśleć co spece z reklamy mogą wymyślić za parę lat. Już dziś widać, że taka animacja w 3D ma potencjał, jednak jak nie trudno się domyśleć również pociąga za sobą ogromne koszta. Nic dziwnego, że stać  na nią tylko nielicznych. Nasuwa się więc pytanie: Czy aby koszty znacząco nie przyćmiewają rezultatu? Czy takie coś się w ogóle opłaca? Osobiście uważam, że taka projekcja jest warta swojej ceny. Efekt jest rewelacyjny, nikt koło czegoś takiego nie przejdzie obojętnie. Ponadto w dobie, gdzie dostęp do internetu ma prawie każdy, takie filmiki z pokazów bardzo szybko rozprzestrzeniają się po sieci co umożliwia producentom dotarcie do niezliczonej ilości konsumentów na całym świecie, a nie tylko do samych uczestników pokazu. Dlatego koszta z pewnością się zwracają. Nie zapominajmy również, że są to tylko kilkugodzinne pokazy, co również obniża koszta, jednak wciąż jeszcze dużo brakuje aby na dobre, technologia 3D zagościła w naszym  codziennym życiu. Chociaż przy takim tempie rozwoju technologi to kto wie? Może już za kilka lat ujrzymy pierwszy proszek wychodzący z telewizora...

Zdjęcia
1. http://gameonly.pl/wp-content/uploads/2010/09/mitsubishi-3d-blu-ray.jpg
Filmy:
1 http://www.youtube.com/watch?v=tu0TRA6a21Q&feature=player_embedded
2 http://www.youtube.com/watch?v=Tp2Z_RBcLPs&feature=player_embedded
3 http://www.youtube.com/watch?v=xrJCSJudmEg&feature=player_embedded
4 http://www.youtube.com/watch?v=-UmzkbwUnx4&feature=player_embedded