niedziela, 24 maja 2015

Reklama jako bardzo duża inwestycja czy wrzucenie pieniędzy w gruby portfel celebryty?

Co to jest reklama? Każdy z nas potrafi bez problemu stworzyć własną, ale przy tym prawidłową definicję.  W kolokwialny sposób można by powiedzieć, że trzeba coś zaprezentować, aby trafiło to do odbiorcy w sposób… No i właśnie teraz pojawia się pytanie w jaki sposób? W tym właśnie jest cały pies pogrzebany, że sposobów może być tyle ile ludzi na świecie.  Reklamowane jest wszystko, począwszy od produktów pierwszej potrzeby poprzez zbędny nam luksus czy różnego rodzaju usługi. Cel jest jeden, trafić do klienta. Jak to zrobić? No oczywiście pierwszym pomysłem reklamodawców jest zatrudnienie jakieś znanej osoby. Najczęściej są to aktorzy, którzy co dzień „są u nas w domu”, sportowcy, których wszyscy podziwiają i szanują, bądź też „zwykli” celebryci, którzy jak wiadomo bardzo często znani są z tego, że są znani. Zaskakująca jest jedna rzecz, która bardzo mnie intryguje. Mianowicie kwota jaką Ci wszyscy ludzie dostają za ów reklamy. Nie oszukujmy się, ludzie ze świata show biznesu raczej nie należą do grupy zarabiającej najniższą krajową, a za reklamy dostają kosmiczne sumy.
Pierwszy przykład jaki przychodzi mi na myśl to Edyta Górniak. Zasłużona polska wokalistka, która od wielu lat utrzymuje się na naszej scenie muzycznej. Czy jednak zapłacenie za reklamę kosmetyków do twarzy milion złotych wokalistce nie jest przesadą? Oczywiście są to uczciwie zarobione pieniądze, które jednak w życiu celebryty jedynie powiększy ich i tak już gruby portfel, a niektórym uratowałoby życie. Paradoksem jednak jest to, że niektóre gwiazdy ewidentnie lansują się na przyjęciach charytatywnych, a gaży za reklamę nawet w jakimś procencie nie potrafią przeznaczyć na szczytny cel. Zestawienie zarobków polskich gwiazd znaleźć można na stronie gazety prawnej, radzę jednak wcześniej przygotować się na dawkę prawdziwych emocji. Przykład podany  przeze mnie naprawdę nie jest odosobnionym przypadkiem. Pompowanie kieszeni przez reklamodawców poszło jednak o krok do przodu. Jak wszystko na świecie tak też również stało się z reklamą musi się ona zaadaptować do rozwijającego się otoczenia. W ostatnim czasie bardzo wielką karierę robią blogerzy. Odsłony najpopularniejszych blogów sięgają kilkuset tysięcy dziennie. I właśnie w to miejsce zaatakowali reklamodawcy, okazując przy tym wielką szczodrość i brak limitów pieniężnych. Mało? Oczywiście, że tak ! Przecież są jeszcze portale społecznościowe, bez których 95% społeczeństwa nie wyobraża sobie życia. Przy tym fanpage ów blogerów są śledzone przez miliony użytkowników. Cennik jest łatwy i przejrzysty. Post na blogu kosztuje 8000zł, lokowanie produktu w poście 4000 zł, post na facebook’u czy instagramie, uwaga ! 2000zł. Odpowiedź czy to są adekwatne kwoty pozostawię każdemu indywidualnie do skomentowania.



źródło: www.zeberka.pl


źródło: www.superpolisa.pl

                Oczywiście kampanie reklamowe rządzą się swoimi prawami, które my możemy akceptować bądź nie. Nikt również nie powinien zaglądać do portfela innych, bo przecież każdy ma swoje własne domowe gospodarstwo, o które powinien się zatroszczyć. Jednak nikt nie zabierze nam prawa do własnych myśli i poglądów. Płacenie za jedną reklamę sumy, której przeciętna rodzina nie zarobi przez całe życie. Chce tylko zaznaczyć, że w reklamie występują osoby, które do ubogich nie należą, a problemy szarego Kowalskiego są dla nich wyimaginowaną rzeczą. Powodzi im się naprawdę dobrze więc może warto ustalać jakieś inne kontrakty ? Choćby jedna firma dała klauzulę, o 10% oddanych na dom dziecka, czy też szpital wymagający nowego sprzętu. Dla gwiazdy niczego by to nie zmieniło, a komuś pomogło w życiu. Mam nadzieję, że w końcu się tak stanie, bo aż głupio wierzyć, iż świecie show biznesu rządzi wyłącznie pycha i próżność.

Brak komentarzy: