Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 kwietnia 2015

ANTYnikotynowe reklamy

           Każda kampania społeczna jest dobrym sposobem na zwalczanie danego problemu, dlaczego? Ponieważ stara się zadziałać jak najbardziej drastycznie na naszą wyobraźnię, skłania do przemyśleń, a czasem nawet "wgniata" w fotel. Nawet jeśli konkretne kampanie nie dotyczą naszego życia czy bliskich, również nami wstrząsają. W końcu właśnie o to w nich chodzi.
O negatywnym wpływie papierosów na nasz organizm powiedziano już chyba wszystko. Jesteśmy atakowani ulotkami, plakatami o szkodliwych skutkach palenia, dzieci zaś już od najmłodszych lat uczestniczą w szkolnych pogadankach na temat papierosów i doskonale wiedzą jakie wywołują choroby. Czy to pomogą? Niestety jednak nie na tyle by papierosy rzuciła znaczna większość.

Z tego właśnie powodu spoty antynikotynowe są jednymi z najbardziej drastycznych reklam, jakie tylko możemy zobaczyć. Sprawiają, że naprawdę subiektywnie patrzymy na nasze uzależnienie. Są wykonywane w tak autentyczny sposób, aby jak najbardziej dobitnie dać do myślenia potencjalnemu palaczowi. Pokazują negatywną prawdę o substancjach zawartych w papierosach oraz o chorobach, które wywołują.
                        
               
           Powyżej przedstawione reklamy, mające na celu zniechęcić do palenia papierosów są dość proste w swoim wykonaniu, krótkie, ale za to jak dobrze zrealizowane i z całą pewnością zwracające uwagę na dany problem. Obywa klipy pokazują przede wszystkim konsekwencje palenia. Pierwsza z nich, ukazuje przeciętnego mężczyznę wychodzącego na podwórko swego domu, aby zapalić . Z każdym kolejnym wciągnięciem dymu, papieros coraz bardziej zaczyna zamieniać się w raka płuc, który najprawdopodobniej może powstać w jego organizmie. Co ciekawe rak, jako guzy powstające na naszych narządach zostają przedstawione jak najbardziej realnie, wręcz mogą nas obrzydzić i pewnie to też mają głównie na celu.
Druga reklama zostaje zrealizowana w podobny sposób. Mężczyzna podczas spaceru z dziećmi na plac zabaw siada na ławce, wyciąga tytoń i sam zaczyna "skręcać" sobie papierosa. Przy czym tytoń w opakowaniu jest również pokazany jako realne ludzkie wnętrzności. 

      Kolejna reklama, którą przedstawiłam pokazuję absolutną prawdę, dotyczącą palenia papierosów u osób dorosłych. Ile razy słyszeliśmy od starszych od nas ludzi: "palenie jest szkodliwe", "palenie wywołuje raka", po czym widzieliśmy jak sami zaczynają palić papierosa.
Reklama ta jest wykonana w stylu ukrytej kamery, sprawia to oczywiście wrażenie bardziej realistycznej. Jednak czy ludzie występujący w spocie są podstawieni czy też nie, klip jak najbardziej przedstawia szarą rzeczywistość związaną z palaczami. Każdy z nas nie pożycza zapalniczki małemu dziecku, z prostego powodu, bo jest to niezdrowe, złe, demoralizujące.Tym samym, to my sami zaczynamy zapominać o swoim postępowaniu i negatywnym wpływie na nasze własne zdrowie.
      Z całą pewnością, uważam że wszystkie kampanie społeczne kształtują nasze poglądy, zaś spoty telewizyjne jeszcze bardziej pobudzają nasze zmysły. Antynikotynowe reklamy, dlatego właśnie są wykonywane w jeszcze bardziej drastyczny, pouczający sposób jaki tylko jest możliwy. W końcu celem tych reklam jest nasze zdrowie, a to przecież najważniejsze co każdy człowiek posiada. 
  

wtorek, 7 kwietnia 2015

"Zdrowe" hasła reklamowe

„Pyszna kanapka biszkoptowa z dużą zawartością mlecznego kremu…”

          Wyżej wymienione hasło jak i wiele innych ma na celu zwrócić uwagę młodych ludzi, głównie dzieci do spożycia zdrowych i smacznych przekąsek, zapewniając, że są najlepsze i najzdrowsze bo zawierają w dużej ilości np. mleka lub witamin. Czy tak rzeczywiście jest?
Nie będę wgłębiała się w to jakie wartości spożywcze posiada każda mleczna kanapka czy Tymbark, który na każdej etykiecie zawiera napis „bez konserwantów”, bo to nikogo tak naprawdę nie interesuje, ale postaram się uświadomić jak umiejętna reklama potrafi sprzedać wszystko, nawet zdrowie.


          Pod pojęciem zdrowie rozumiem tutaj właśnie te wszystkie hasła: „Pij mleko- będziesz wielki!”, „Kubuś gęsty, Kubuś zdrowy”,  Tymbark dla Ciebie – orzeźwiające napoje i zdrowe soki.” Okazuje się, że wszystko co w nazwie posiada słowo  „mleczne”, „naturalne” czy „orzeźwiające”- musi być zdrowe w świecie reklamy. Nikt z nas tak naprawdę nie stoi przed półką w sklepie i sprawdza, czy aby na pewno Tymbark jest zdrowszy od coca-coli. Po prostu bierze to co mu bardziej smakuje, ale producenci wychodzą z założenia, że owe napisy poskutkują i potencjalny konsument skusi się na to co w ich przeświadczeniu jest zdrowsze.


Przypatrując się konkretnym reklamom:

Mleko i ogólnie wyroby mleczne są dobre dla każdego dziecka, ale nigdy nie uwierzę, że wszystko co znajduje się w supermarkecie jest w jakikolwiek sposób zdrowe. Każde jabłko, czy nawet mleko w kartonie są z dodatkiem sztuczności. Tutaj nic nie jest naturalne. Chcąc napić się zdrowego mleka, czy zjeść naturalnego sera należy udać się na wieś. Choć teraz to i tak mało prawdopodobne, bo ludzie przyzwyczaili się do wszystkiego co sztuczne.

„Pij mleko, będziesz wielki!”- ta reklama rzeczywiście jest przekonywująca, zwłaszcza gdy reklamuje ją koszykarz, który mierzy ponad 2 metry ;) Jest dziecko, jest zabawa i mleko- reklama bardzo fajna, chwyty trafne. Tylko… mieszkając w mieście, gdzie pójdziemy po mleko? – to oczywiste, że do supermarketu.

źródło: YouTube


Tymbark dla Ciebie - orzeźwiające napoje i zdrowe soki” – napis „bez konserwantów i substancji słodzących” dla dzieci nie jest zbyt zrozumiały, ale potencjalny rodzic weźmie napój, który zdaje się być bardziej zdrowszy. Czy taki rzeczywiście jest? Nie sądzę. Wszystko jest zagęszczone, dodany jest tam cukier co nie zgadza się z etykietą, która jest na butelkach.

                                                                 źródło: YouTube



Sok KUBUŚ - które dziecko nie pokusi się o soczek marchewkowo - malinowy. Postać misia budzi w dziecku zaufanie i pewną łatwowierność w tym, że to co prezentuje jest dobre. Czy kiedykolwiek próbowaliście naturalnego soku z marchwi? Ja spróbowałam. Byłam święcie przekonana, że będzie smakował identycznie jak soczek ze sklepu.. i wiecie co zrobiłam? Wyplułam go. Smakował zupełnie inaczej. Nie był niedobry tylko inny. Nie był tak słodki i gęsty jak ten ze sklepu co świadczy o tym, że wszystko jest z dodatkiem ulepszaczy a my jesteśmy do nich przyzwyczajeni a nie do naturalnych wyrobów.


                                                           źródło: YouTube

W dzisiejszych czasach kieruje nami wygoda. Nikt się nie zastanawia nad tym czy rzeczywiście coś co jest „naturalne” takie jest co nie zmienia faktu, że pojęcie „zdrowie” jest wykorzystywane na każdym kroku w takich produktach co niekoniecznie przekłada się w rzeczywistości.






środa, 30 maja 2012

Ułomny obraz płci pięknej

Obraz kobiety kreowanej w reklamie często jest kontrowersyjnym tematem. Zazwyczaj dotyczy to wyglądu modelek: że za chude, wyglądają na naćpane, za młode, skąpo ubrane… Skupię się na wewnętrznym stereotypie kobiety w reklamie. Chciałabym omówić obraz kobiet w reklamach farmaceutyków. W większości reklam leków występują panie, najczęściej zatrudniane są w reklamach farmaceutyków o działaniu uspokajającym. W reklamach tego typu zobaczyć mężczyznę w roli bohatera graniczy z cudem. Według reklamodawców, tylko kobiety mają tego typu problemy. Tak to prawda, hormony buzują podczas tzw. zespołu napięcia przedmiesiączkowego, a kobiety płaczą zdecydowanie częściej i więcej niż płeć przeciwna. Jednak mężczyźni nie są nadludźmi, również dopada ich w życiu stres a nawet depresja. Czyżby reklama środka na ukojenie nerwów uwłaczała męskiej godności? W reklamie środka uspokajającego Valerin Mite, spokojni i opanowani mężczyźni występują (niestety) tylko w tle. Spotkać za to można mnóstwo znerwicowanych pań. Od gospodyni domowej, którą denerwują własne dzieci, przez nauczycielkę, którą denerwują cudze dzieci, po panią inżynier i bizneswomen, które zapewne bardzo stresują się pracą. Jakby to faceci się w ogóle nie stresowali. Oczywiście po zażyciu Valerinu uśmiech wraca na piękne damskie twarze. Kolejny problem, który według świata reklam dotyczy tylko słabej płci, to wzdęcia. Problemy gastryczne kobiet w stosunku do męskich nazwałabym wersją light, jednak to piękne, wzdęte panie reklamują preparaty na wzdęcia. Gdzie podziali się mężczyźni w reklamach środków na gazy? Może reklamodawcy pomyśleli, że piękna i pachnąca kobieta lepiej poradzi sobie w kreowaniu sztucznej, idealnie czystej i pachnącej rzeczywistości, która niestety z rzeczywistością nic wspólnego nie ma. No i oczywiście zaparcia. Reklamy Xenny czy Activii. Problem wzdęć dotyczy aż 1/4 męskiej populacji, jednak w reklamach to matka córce podaje Xenne, a koleżanki dzielą się cudownym, jakże kobiecym jogurtem, wspomagającym przemianę materii. W reklamach farmaceutyków na grypę i przeziębienia, spotkać możemy panów. Na to choruje się po równo zarówno w życiu, jak i w reklamach. Środki przeciwbólowe reklamują głównie kobiety i starsi ludzie, a młodych mężczyzn rzadko coś boli. Wizerunek kobiet w tego typu reklamach jest według mnie ułomny i krzywdzi płeć piękną. Równouprawnienie postępuje, może więc kiedyś doczekamy się reklamy, w której mężczyźni opowiadać będą sobie o problemach gastrycznych, a na ekranie będą zajadać się przepyszną Activią.