poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Czarny PR w kampanii wyborczej Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości w wyborach parlamentarnych 2011 - część 3

Skupiając się jednak na kampanii wyborczej Platformy Obywatelskiej i Prawa
i Sprawiedliwości w wyborach parlamentarnych w 2011 roku można pokazać ewidentne przykłady użycia Czarnego PR-u przez obydwa ugrupowania.
            
Wszyscy na pewno widzieli spot wyborczy PO „Oni pójdą na wybory, a Ty?”.

PO uderza w tym spocie w nasze sumienie, aby zachęcić nas do pójścia na wybory
i zagłosowania na nich oczywiście. Pokazuje skrajnych zwolenników Prawa i Sprawiedliwości – staruszki walczące z policją w obronie krzyża czy kiboli, których broni PiS.
            
W odpowiedzi możemy zobaczyć spot PiS, w którym zamiast pokazać, co mają politycy zamiar zmienić w Polsce po wygranych wyborach, słyszymy tylko narzekania na Donalda Tuska – „Panie premierze Tusk, panu już dziękuję”.

Przedstawiciele różnych grup społecznych i zawodów kierują swoje wypowiedzi bezpośrednio do premiera i zwracają uwagę na swoje indywidualne potrzeby. Tusk nie spełnił ich wymagań więc mu już dziękują.
            
Dobrym pomysłem, wg Prawa i Sprawiedliwości było też przypomnienie Donaldowi Tuskowi, co obiecywał w poprzedniej kampanii wyborczej. I pokazanie, że swoich obietnic nie dotrzymał.

Po wypomnieniu, czego Donald Tusk nie zrobił, widzimy utopijną wizję Polski pod ewentualnymi rządami PiS-u. A Jarosław Kaczyński twierdzi, że potrafi zrealizować marzenia polaków. Przekonany o ważności Polski w Europie, otwarcie mówi „Donald Tusk nie sprawdził się, zawiódł, nie sprostał marzeniom polaków”. A Jarosław Kaczyński spełni wszystkie nasze marzenia!

PiS pokazuje też, że jeśli PO wygra wybory to może stworzyć koalicję z Januszem Palikotem, który jest przecież największym złem na polskiej scenie politycznej.

I słynne 300 mld złotych, na które aż nadmierną zwraca uwagę PiS.


                                         

Partia oczywiście uderza w słowa premiera, że w tych wyborach nie chodzi tylko o 300 mld z Unii, ale o to, jak żyć godnie. A Donald Tusk zawiódł nadzieje polaków.

I spot, w którym Tusk odpiera zarzuty Kaczyńskiego, jakoby zawiódł. Wszak 4 lata to za mało, aby zrealizować plan budowy silnej Polski…

Czasami w imię zasady „kto mieczem wojuje od miecza ginie” reakcją na wykorzystanie czarnego PR-u jest właśnie czarny PR, ponieważ najlepszą ochroną jest atak. Ważne staje się osiągnięcie celu, bez względu na środki. Można tu zacytować Jacka Kurskiego, który powiedział: „To lipa, ale idziemy w to, bo ciemny lud to kupi”.

niedziela, 29 kwietnia 2012

Kreowanie wizerunku artystycznego część 1: Jerzy Kosiński

 


Jak pisze Agnieszka Wolny-Hamkało w artykule „Śmierć autora, czyli jak (nie zostać pisarzem)” odnośnie promowania samego siebie w świecie literatury:
Najpierw musimy sfingować ciekawą biografię, najlepiej komplementarną do naszej książki.(...) Nowelka o prostytucji?Zawrzyjmy notkę o naszej podróży w głąb spelun najciemniejszych miast. Albo przynajmniej napiszmy, że hodujemy gekona ze złotym zębem, nasza matką jest Liza Minnelli, a ojcem Lenny Kravitz, dzieckiem zaś Kaczor Donald, a nauki pobieraliśmy w Hogwarcie.”

Przypadek Jerzego K.

Przydomek Kosińskiego to „Larvatus prodeo” – „chodzę w przebraniu”, co doskonale oddawało naturę jego kariery.
Przyklejano mu łatki: genialnego pisarza, wielkiego kłamcy, prowokatora, króla życia tarzającego się w perwersji. To co wiemy na pewno: Urodził się w 1933r w Łodzi. Jest autorem min.
Malowanego Ptaka”, czy „Kroków” Krytycy mówią o nim, że potrafił żyć mitem, zachłystywać się nim aż mit stawał się prawdą.

Kontrowersje wokół „Malowanego Ptaka”

Jest to historia chłopca, który pod okupacją niemiecką, ukrywa się na kresach i doświadcza okrucieństw i wynaturzeń. Kosiński przekonywał, że sam był tym chłopcem i książkę należy zaliczyć do kategorii non fiction ( DOPIERO PO TYM OŚWIADCZENIU ZACZĘŁA SIĘ SPRZEDAWAĆ) Obwołana została arcydziełem, sprzedawana w milionach egzemplarzy.
Kosiński stał się gwiazdą literatury amerykańskiej, zaczął karierę w Nowym Jorku.
Produkował coraz więcej mitów na temat swojego życia, był rzekomo regularnym klientem seksklubów, eksperymentował z narkotykami, alkoholem, kreował się na skandalistę z przeszłością naznaczoną przeżyciami II wojny światowej. Obwołano go nowym Kafką, zyskał sławnych znajomych jak Kurt Vonnegut czy Roman Polański

Ze szczytu na dno

Powieść, na której zbudował karierę okazała się wytworem wyobraźni z fałszywa etykietką: okazało się, że Kosiński przeżył wojnę spokojnie we wsi koło Stalowej Woli. Zarzucono mu, że nie pisał swych książek samodzielnie, gazety opisywały go jako oszusta. Nastał upadek króla literatury, równie spektakularny jak jego kariera.

"Kładę się teraz do snu, na trochę dłużej niż zwykle. Nazwijmy to wiecznością" – napisał w liściku pożegnalnym. W maju 1991 roku popełnił samobójstwo.
Życie pisarza stało się produktem, anegdotą, nadal do końca nie wiadomo co było prawdą a co mitem stworzonym na potrzeby kariery.

Kontrowersje wokół tego człowieka powróciły gdy Janusz Głowacki wydał  książkę "Goodnight Dżerzi"


 Najlepszym podsumowaniem niech będą słowa Jerzego Kosińskiego:
"Chciałem pokochać świat, ale mi nie pozwolono. No to zacząłem udawać."


źródła:

www. youtube.com
 http://goodnightdzerzi.pl

Wszystko na tip-top, czyli pięciogwiazdkowa ochrona od Always

Reklamy podpasek higienicznych nie należą do tych najbardziej pożądanych. Zwykle trafiam na nie w okolicach obiadu, a wtedy niekoniecznie mam ochotę przypominać sobie, do czego służą. Skoro jednak każdy produkt ma prawo być reklamowany, to może, chociaż w jakiś miły sposób? 

Słodka, wręcz landrynkowa sceneria. Coś, co wygląda na sklepową przymierzalnię, a w niej piękne dziewczyny o cukierkowej urodzie (i ubiorze!). Tylko jedna z nich jest smutna. Stwierdza, że ten dzień wcale nie jest dla niej dobry. Ale wszystko zmienia się po użyciu podpasek firmy Always! Niesamowite, nigdy nie zaoberwowałam takiej sytuacji wśród kobiet które znam. Sam spoot byłby nawet przyjemny dla oka, szczególnie, że mężczyzn na pewno zainteresują ładne kobiety. Panie z kolei z pewnością zwróciłyby uwagę na kolory, ubrania i przedwszyskim buty na wysokich obcasach. Jest jednak coś, co przynajmniej mnie odpycha od tej reklamy i sprawia, że jest ona najgorszą jaką w życiu widziałam.



Najbardziej denerwującym elementem tej reklamy jest piosenka. Drażni infantylnym podkładem i banalnym tekstem, co w połączeniu daje coś, co wcale nie jest przyjemne dla mojego ucha. Ale najgorsze jest to, że wchodzi w sam środek głowy i nie chce stamtąd wyjść. Z tego co zauważyłam, nie ja jedna po usłyszeniu tej reklamy chodziłam i nuciłam „wszystko na tip-top”. Nawet na forum tak poważnego medium jakim jest portal gazeta.pl można znaleźć wątek, w którym dziewczyny pytają „jak pozbyć się tej piosenki z głowy?”
(nie wierzycie? Sprawdźcie! http://forum.gazeta.pl/forum/w,16,122640061,122640076,Re_szpilki_makijaz_wszystko_na_tip_top_.html )

Reklamodawcom chodzi o zwiększenie rozpoznawalności marki, większe przychody ze sprzedaży produktu, ale w tym przypadku chyba również o zapamiętanie motywu muzycznego reklamy. Nie wiem czy wyniki sprzedaży podpasek Always! wzrosły, ale sam spot reklamowy, o którym wspominam zyskał tyle fanów jak i anty-fanów, że kolejne reklamy firmy są utrzymane w tym samym klimacie. Firmie życzę powodzenia i mam nadzieję, że kolejne reklamy będą mniej inwazyjne.

A tymczasem, jeśli już muszę słuchać rozśpiewanych dziewczynek nucących:
Wszystko na tip top,
Szpilki, makijaż,
Wszystko na tip top,
I dzień jest nasz - Ale nie mój

Wolę by mnie to śmieszyło. Jak dla mnie to jedyna pozytywna wersja tej reklamy to ta stworzona przez naszych południowych sąsiadów, w moim ulubionym języku – po czesku: ; ]