Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aktorzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aktorzy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 maja 2014

Od projektu do emisji - spot reklamowy od kuchni

Spot reklamowy trwa zazwyczaj 30 sekund. Stworzenie tak krótkiej reklamy trwa zdecydowanie dłużej. Ile ? Mam nadzieje, że ten post to określi.

Zawsze zaczyna się od pomysłu. Trzeba stworzyć scenariusz, podobnie jak w przypadku filmu. Reklama rządzi się tutaj takimi samymi prawami. Reakcja odbiorców powinna być pozytywna i wzbudzić dobre reakcje zachęcając do marki/produktu. Dlatego liczy się dobre przygotowanie.
Tworzenie spotu reklamowego można podzielić zasadniczo na 3 etapy.

Preprodukcja
Od tego etapu zależy całość reklamy, jej ostateczny kształt i efekt. Jest to zbieranie informacji, przygotowywanie dokumentów potrzebnych do produkcji reklamy. Najważniejsze elementy preprodukcyjne to:
  • harmonogram produkcji – plan pracy rozpisany na poszczególne dni. Z harmonogramu powinno jasno wynikać, jakie zdarzenie, kiedy będzie miało miejsce i kto za daną część odpowiada
  • call sheet – harmonogram godzinowy pracy na planie zdjęciowym. Poza informacjami, którą scenę, o której godzinie i gdzie realizujemy, powinien zawierać dokładną listę członków ekipy zdjęciowej z przypisanymi im funkcjami
  • shootingboard – czyli bardzo precyzyjny storyboard, zawierający rozrysowane wszystkie kolejne ujęcia z uwzględnieniem kąta patrzenia kamery i opisem jej ruchu

Dodatkowo w tym czasie trzeba zadbać o aktorów, statystów. Należy dobrać odpowiednie miejsca do poszczególnych zdjęć (plener, studio) oraz przygotować całe zaplecze techniczne odpowiedzialne za realizację. Przed kolejnym etapem produkcją (zdjęciami) zwoływane jest zebranie, na którym obecni powinni być wszyscy zaangażowani w spot reklamowy. Omawiane szczegółowo są wszystkie aspekty, a następnie akceptowane są wszystkie ustalenia. Przy bardziej skomplikowanych produkcjach zwoływanych może być nawet kilka takich spotkań. Agenda jest zawarta w specjalnie przygotowanym skrypcie (tzw. booklet), w którym znajdują się zdjęcia i opisy wszystkich omawianych elementów.

źródło: flaker.pl


Produkcja
Ten etap jest zdecydowanie najkrótszy, ale od niego zależy efekt końcowy. Produkcja to innymi słowy realizacja zdjęć potrzebnych do stworzenia spotu reklamowego. Każdy dzień zdjęciowy musi być bardzo precyzyjnie zaplanowany, niemal co do kwadransa. Praca powinna odbywać się zgodnie z planem ustalonym przez kierownika produkcji. Na planie towarzyszą bardzo duże emocje, dlatego obowiązują pewne zasady współpracy. Dlatego też komunikację z aktorami powinien prowadzić wyłącznie reżyser. W momencie, gdy klient uzna, że chciałby cokolwiek zmienić w grze aktorów, to powinien to omówić najpierw z agencją, a potem wspólnie skonsultować z reżyserem, nigdy zaś bezpośrednio z aktorami. Te 30 sekund na ekranie to najczęściej 1 – 2 dni zdjęć na planie.

źródło: youtube.com
Film przedstawia realizację zdjęć. Jest to kolejny etap czyli produkcja.

Postprodukcja
Postprodukcja to wszystkie czynności, którym poddaje się zarejestrowany materiał, aby uzyskać efekt końcowy czyli spot gotowy do emisji. Ten etap składa się z następujących części:
  • Obróbka negatywu i transfer.

Jeżeli zdjęcia były realizowane na kamerze zapisującej na taśmie filmowej to konieczne jest wywołanie filmu. Jest to proces zbliżony do wywoływania zdjęć z kliszy. Następnie materiał jest skanowany i przetwarzany do postaci pliku. W przypadku kamery cyfrowej pliki przesyła się do komputera.
  • Montaż

Reżyser wraz z montażystą wybierają najlepsze ujęcia i dokonywany jest montaż wraz ze ścieżką dźwiękową. Często ze względu dużej ilości zdjęć powstaje kilka wersji spotu, z pośród, których klient wybiera jedną wersję. Kolejnym etapem jest kolorkorekcja czyli retusz graficzny oraz dodawanie dodatkowych elementów graficznych. Jest to końcowy etap montażu. Następnie klient ocenia efekt końcowy i akceptuje gotowy spot reklamowy.


Poniżej znajdują się filmy przedstawiające tworzenie spotów reklamowych.
źródło: youtube.com


źródło: youtube.com

sobota, 9 kwietnia 2011

Reklamować (nie)każdy może


Aktorzy, muzycy czy sportowcy w reklamie. Każdy ich występ w takim spocie budzi nie małe kontrowersje. Pytanie: dlaczego? Przecież za udział w reklamie pobierają normalne wynagrodzenie, czyli po prostu pracują. Jednak po wystąpieniu celebryta w spocie reklamowym pojawiają się głosy o jego upadku czy sprzedaniu się. Co ciekawe jedni są w miarę oszczędzani przez publiczność, natomiast na innych nie zostawia się suchej nitki. Dziś „na tapetę” wezmę 3 znanych aktorów.

A MORAŁ TEJ BAJKI...
Któż z nas nie widział ani jednej reklamy Banku ING z udziałem Marka Kondrata. Chyba nie ma takiej osoby. Magia telewizji działa i spoty reklamowe docierają do każdego. Jak to się stało, że ogromny talent aktorski oraz liczne produkcje filmowe odchodzą powoli w zapomnienie, a najmłodsze pokolenie kojarzy ów pana tylko i wyłącznie z reklamy?


Dużo łatwiej jest zobaczyć kogoś w reklamie niż w filmie czy serialu. Reklama przychodzi do nas sama. Żeby obejrzeć film, trzeba w to włożyć już trochę wysiłku. Po pierwsze, może banalne, trzeba do danego materiału dotrzeć: pójść do kina, wypożyczyć/kupić płytę DVD czy nawet włączyć telewizor. Po drugie, trzeba zaangażować się w to, co twórcy i aktorzy chcą nam przekazać. W reklamie tego nie ma. Pojawia się niespodziewanie podczas filmu, cały blok trwa kilka bądź kilkanaście minut, jej przekaz jest prosty, czasem humorystyczny. Pewnie dlatego łatwiej nam ją zapamiętać.


Po tym, jak Marek Kondrat został twarzą Banku ING, pojawiły się liczne głosy krytyczne pod adresem aktora. Zarzucano mu zatracenie szacunku do samego siebie, sprzedajność, a wreszcie mówiło się nawet o upadku wielkiego aktora. Mało kto zdaje sobie sprawę, że na udziale w reklamach nieźle się wzbogacił. Jak widać, opłaciło mu się to i nawet fala demotywatorów go nie zniechęciła.


OJCIEC I SYN
Nieco inaczej rysuje się sytuacja innych znanych aktorów, Jerzego i Macieja Stuhrów. Ci dwaj, postanowili swoimi wizerunkami promować zupełnie inny bank. Postawili na Raiffeisen Bank. 


 





Choć spotów było kilka, obeszły się bez większego echa. A przecież obaj panowie są równie znakomitymi aktorami jak Marek Kondrat. W tym przypadku nie mówiono u ich upadku, o porzuceniu artystycznego rzemiosła na rzecz... reklamy. Swoją drogą reklama to też sztuka. Może nieco inna, ale zawsze sztuka. Jak to się dzieje, że jednych, my – publiczność, napiętnujemy albo wręcz wyśmiewamy za udział w reklamie, a występ innych traktujemy jak coś normalnego, a może nawet nam się podoba?


BUDUJĄCA KRYTYKA
Jak już wspomniałam, Marek Kondrat stał się jednym z ulubieńców społeczeństwa w kategorii: wyśmiej, obraź, szydź. Rodzina Stuhrów miała nieco więcej szczęścia. Nikt jakoś specjalnie nie rozwodził się na temat tych właśnie reklam. Czy przeszły bez echa? Po części na pewno tak. Przynajmniej nie mówiło się o upadku aktorów. Ale przypomnijmy sobie o co chodzi w reklamie, jaka ona ma być. Przede wszystkim ma przekonać potencjalnego klienta do produktu danej marki. Ale żeby przekonać, musi zostać zauważona. Jak zostanie zauważona, to pewnie zapadnie w pamięć. A kiedy zapadnie w pamięć, to sukces jest coraz bliżej. O reklamach Banku ING mówiło się dużo i wciąż się mówi. Ktoś rozwodził się nad spotami Raiffeisen Bank? Jeśli tak, to bardzo cichutko. A przecież były ciekawe, lekko się je oglądało. Potrafiły wprowadzić w swojego rodzaju trans, kiedy się je oglądało. Jerzy Stuhr śpiewał kiedyś, że „śpiewać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej; ale nie o to chodzi, jak co komu wychodzi”.


Jak widać, ta filozofia nie sprawdziła się w przypadku reklamy. Ojciec i syn niech wracają lepiej na plan zdjęciowy, bo w reklamie nie jest tak, jak w śpiewie i liczy się to, jak co komu wychodzi. Marek Kondrat o tym wiedział i pomimo krytyki znakomicie sobie poradził w promocji marki.



Justyna Krzyżanowska


Źródła:

Więcej reklam obu banków na: www.youtube.com