Pokazywanie postów oznaczonych etykietą AIDA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą AIDA. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 maja 2015

Elementy ogłoszeń prasowych

Nawet najciekawszy tekst reklamowy pozostanie niezauważony, jeżeli ogłoszenie nie będzie właściwie skonstruowane. Inne mamy możliwości oddziaływania na czytelnika, jeżeli dysponujemy większą powierzchnią reklamową, a inne, jeśli zamieszczamy jedynie ogłoszenie drobne. Nie oznacza to jednak, iż w tym drugim przypadku nie należy zwracać uwagi na układ ogłoszenia, chociaż w dużym stopniu jego kształt uzależniony jest od ingerencji redakcji.

Elementy ogłoszenia reklamowego mogą być następujące:
1. Część wizualna – ilustracja (A)
2. Nagłówek (I)
3. Korpus – tekst, w tym wezwanie do działania (D)
4. Nazwa firmy, adres, znak firmowy (A)

Odnosząc poszczególne elementy do formuły AIDA (Attention, Interest, Desire, Action), można stwierdzić, że celem części ilustracyjnej jest przyciągnięcie wzroku czytelnika. Jest to również rolą nagłówka, który powinien jednak przede wszystkim zainteresować, skłonić do dalszego czytania. Wspomaga go w tym tak zwany lid, czyli pierwszy akapit tekstu. Tekst zasadniczy oferuje określoną korzyść i wywołuje chęć skorzystania z oferty. Informację umożliwiającą działanie w tym zakresie odbiorca reklamy znajdzie w jej końcowej części w postaci nazwy marki, znaku firmowego, ewentualnie adresu. Jako wzmocnienie może pojawić się tu slogan.

piątek, 18 marca 2011

Jak wzbudzić pożądanie? Spraw by poczuli wstyd

26/365 - Such ShameNa pewno pamiętacie te chwile gdy siedzieliście na sali wykładowej i akurat zapanowała cisza. Dziwne? Nic w tym dziwnego. Czasem po prostu tak jest, że wykładowca przestaje mówić :). Byłem świadkiem. A może to egzamin, stąd ta cisza? W każdym razie wyobraźcie sobie ciszę. Cisza, cisza cisza, aż tu nagle, wtem którejś dziewczynie zaczyna donośnie burczeć w brzuchu. I tak kilka razy z rzędu, z każdym razem coraz głośniej. Trochę śmiechu przy tym, bo jak tu się nie śmiać. Z drugiej strony podobno straszny wstyd dla "poszkodowanej".

Wpisałem do wyszukiwarki "burczenie w brzuchu" i nie zdziwiło mnie gdy na pierwszej stronie pokazały się niemal wyłącznie odnośniki do kobiecych for. Można tam znaleźć setki postów sprowadzających się do:

"ale co robicie w takiej sytuacji???czekacie az wam przestanie burczy ,albo jakosc sobie poradziliscie z burczeniem??"

"też mnie to stresuje. Najbaredziej jak moje kochanie do mnie przychodzi, romantyczna atmosfera, a tutaj..."

"oczywiscie tylko wtedy kiedy nie chcialam.. czyli np zajecia..

podobno lepiej nie jesc za duzo nabialu"


Rekalmy Danio z Małym Głodem mają to do siebie, że przedstawiona w nich scena sytuacyjna rozgrywa się zawsze w obecności innych osób. Sam Potwór zachowuje się najczęściej właśnie tak jak boimy się, że zareagują inni ludzie gdy usłyszą odgłosy naszych trzewi. Zaczyna się śmiać, żartować, drażnić. Czego byśmy nie uczynili potwór wraz ze swoimi obscenicznyi zachowaniami i tak nas dopada, nie mamy żadnego wpływu na to co zrobi. W pewien sposób jest zobrazowaniem banalnych, jednak istniejących obaw. Bo co może być gorszego niż wystawienie się na niepochlebną opinię innych :)?

Budzi sie pożądanie, aby problem rozwiązać.
Reklama daje konkretną odpowiedź, co możesz zrobić w przypadku głodu, a raczej strachu przed tym przeklętym odgłosem. Kieruje twoje pożądanie na niepozorny jogurt. Zabawna konwencja spotu sprawi, że lepiej zapamiętasz nazwę produktu. Może nawet będziesz opowiadał znajomym o nowych przygodach Małego Głoda (szczególnie o "zakazanych" reklamach na YouTube. Gdzie swoją drogą samo zakazanie jest rodzajem nakazu). Może nawet kupisz. Kto wie.