Facebook
jest moim zdaniem jednym z pierwszych (jeśli nie pierwszym) narzędziem, które
pozwala na skuteczne i łatwe promowanie siebie w gronie osób otaczających.
Kluczem do tego jest możliwość ograniczania grupy odbiorców, którzy widzą Twoje
wiadomości na wallu, czyli tak zwanej tablicy. W ten sposób możesz bardzo ściśle targetować wysyłane
wiadomości tak, by trafiały tylko do osób, dla których będą interesujące. Facebook- obecnie największy i najdroższy portal społecznościowy. Mówi się, że jeśli ktoś nie ma Facebooka, we współczesnym świecie nie istnieje. Można dodawać tam zdjęcia, udostępniać statusy, w których zapisujecie co w danej chwili robicie, wrzucać na tablicę ulubione piosenki, obrazki z sieci. Dosłownie wszystko. Facebook to tak naprawdę wirtualne życie. Wiedzą o tym również celebryci, którzy doskonale potrafią wykorzystać Facebooka do kreowania swojego wizerunku. Ten portal nie tylko kreuje ich wizerunek, ale robi im swoistego rodzaju reklamę. Skutkiem takiego zjawiska jest niewątpliwie większa ilość fanów.
Moda na promocję w portalach społecznościowych trwa.
Najczęściej w tym kontekście mówi się o Facebooku.
Amerykański styl aktywnego uczestniczenia znanych osób w
internetowym życiu publicznym w żaden sposób jednak nie przystaje do naszego.
Polscy celebryci kontrolują swój wizerunek w portalach społecznościowych w
zasadzie wyłącznie interweniując w przypadku nadużyć.
Już tylko przeglądając profile najbardziej znanych osób
można się zorientować, że nie prowadzą ich sami, a nawet tego nie udają. Na
tablicy znajdziemy informacje o koncertach i premierach oraz komentarze fanów.
Żadnego śladu obecności samego idola.
Agnieszka Chylińska, choć co do autentyczności jej
profilu nie mamy wątpliwości, jak się okazuje, niewiele ma z nim wspólnego. O
tym, co Agnieszka Chylińska zaznacza na Facebooku tagiem lubię/nie lubię
decyduje jej wytwórnia, która w ramach kontraktu zarządza profilem.
Na polskim podwórku popularność wcale nie przekłada się
na liczbę fanów na Facebooku. No, może za wyjątkiem Jakuba Władysława
Wojewódzkiego, którego fanpage jest oblegany. A nudny jak flaki z olejem. Ze
strony Kuby można się dowiedzieć, kto będzie u niego gościem. Poza tym cicho. Jego profil nie jest uzupełniany na bieżąco. Liczba fanów- 875.170 tysięcy osób. Liczba, osób, które o nim mówią- 24.494 tysiące. Absolutny rekordzista wśród polskich celebrytów. Warto dodać, że liczby te rosną z każdą minutą! Czy tak całkiem zasłużenie...?
Zdecydowanie gorzej wypada Doda, wzięta celebrytka. Niedawno na fanpejdżu Dody ogłoszono konkurs, gdzie w nagrodę za
najciekawsze zdjęcie jednego fanów miało się pojawić na tablicy na profilu
Dody. Pomysł był absurdalny i nie spodobał się fanom. Jednakże profil Dody,
mimo iż jest jednym z najsłabiej lajkowanych profili, jest w porównaniu do Kuby
Wojewódzkiego o wiele bardziej aktywny. Fani non stop piszą. Sama Doda
udostępnia im wiele atrakcji w postaci zdjęć, muzyki, informacji na temat
koncertów. Ma zaledwie niecałe 60 tysięcy fanów, nawet nie podano liczby osób, które o niej mówią. Widocznie nie ma o czym... Bardzo blado wypada względem Kuby Wojewódzkiego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz