wtorek, 7 kwietnia 2015

Marketing sensoryczny, czyli jak manipulują naszymi zmysłami.

Kiedy ostatnio wchodziłem do galerii handlowej w Katowicach, poczułem znajomy mi zapach. Cały czas zastanawiało mnie to, skąd ja znam ten zapach? Jak się potem okazało, ten sam zapach poczułem jak wchodziłem do galerii w Częstochowie I zacząłem się zastanawiać, jak to się dzieje, że dwie różne galerie „pachną” tak samo. Oczywiście po poszukiwaniach informacji na ten temat, dowiedziałem się, że właścicielem tych dwóch galerii jest jedna osoba. Dało mi to wiele do myślenia. W końcu natrafiłem na rozwiązanie mojego problemu. Marketing sensoryczny, czyli jak przedsiębiorcy manipulują naszymi zmysłami.
Marketingiem sensorycznym nazywamy działania marketingowe, angażujące w przemyślany i całościowy sposób wszystkie zmysły, które mają na celu wywołanie na potencjalnym kliencie odpowiednich skojarzeń i reakcji. Takie działania mają na celu podnoszenie świadomości firmy oraz przywiązywanie klienta do marki na emocjonalnym poziomie. Marketing ten zakłada wywołanie u odbiorcy doznań za pomocą wszystkich zmysłów. 
Elementy marketingu sensorycznego:

wzrok – design, opakowanie, grafika, kolor, światło, wygląd, wystrój wnętrz, motyw przewodni, komunikat
słuch – dźwięk rozpoznawczy, marka dźwiękowa, motyw przewodni, atmosfera, przyciąganie uwagi, informacje głosowe
zapach – atmosfera, zapach rozpoznawczy, przyciąganie uwagi, intensywność, zgodność z produktem, dostosowanie do płci 
dotyk – materiał i powierzchnia, temperatura i ciężar, kształt i miękkość
smak – wzajemna zależność od innych zmysłów, sposób podania, przyjemność
Podam wam kilka przykładów firm, sklepów, przedsiębiorstw, w których stosuje się taki marketing. Warto nadmienić, że 80% sieci sklepów odzieżowych stosuję marketing sensoryczny. Sklep Stradivarius jest chyba najlepszym tego przykładem. Kiedy wchodzi się do tego sklepu, obojętnie w którym mieście lub miejscu, zawsze odczuwalny jest ten sam słodki zapach. Bardzo wielu osobom przypada on do gustu. Wiele razy słyszałem jak ludzie wchodzili do Stradivariusa i mówili: „Jak tu ładnie pachnie”. Nie można również zapomnieć, że każdy sklep tej marki, wygląda podobnie. Nie tak samo, bo układ mebli i ciuchów jest inny, ale kolory, światło i motyw przewodni jest taki sam.

herworldplus.com


Kolejnym sklepem, w którym ja zauważyłem działanie marketingu sensorycznego jest sklep. Massimo Dutti. Klimatyczna muzyka, przyciemniony sklep, światło skierowane tylko na wybrane produkty. Artykuły z przeceny są umieszczone w takim miejscu, żeby klient zauważył ją od razu po wejściu do sklepu. Nie zapomnijmy o cudownym zapachu, który daje wrażenie pobytu w sklepie z towarem luksusowym, dzięki temu chętniej płacimy znacznie zawyżone ceny. Podobno zapachy dostarcza sam Calvin Klein. 

aramaske.com

Jednak chyba największym użytkownikiem tego marketingu są wielkie hipermarkety. Nie będę podawał przykładu, gdyż tyczy się to każdego takiego sklepu. Wchodząc do sklepu, na wysokości naszego wzroku widzimy artykuły przecenione. Idąc dalej w głąb sklepu, czujemy zapach świeżo pieczonego chleba. No tak, rozpylany zapach pieczonego chleba, pobudza nasze zmysły co sprawia, że zaczynamy odczuwać głód i w wyniku tego, kupujemy więcej żywności niż zamierzaliśmy. I tak jest z każdym działem. Dodatkowo zawsze na końcu sklepu znajduje się dział z napojami. Zazwyczaj po długich zakupach odczuwamy pragnienie, a więc wysoce prawdopodobne jest, że w drodze do kasy sięgniemy po butelkę napoju. Nie zapomnijmy o reklamach, które puszczane są z głośników i co 2 minuty przypominają nam o promocji dnia.

en.wikipedia.org


Kolejny chwyt wielkich marek możemy zauważyć w branży gastronomicznej, a konkretnie w fast-foodach. Wszystkie marki, które rozpoznawalne są na całym świecie (McDonalds, KFC, Burger King) mają jedną wspólną cechę: wnętrze przepełnione kolorem czerwonym. Począwszy od menu, strojów kasjerów, przez opakowania kanapek, na tacy kończąc. Cały czas towarzyszy nam kolor czerwony i jest na to bardzo proste wytłumaczenie: według badań naukowców wynika, że kolor czerwony wpływa na obszar naszego mózgu odpowiedzialny za odczuwanie głodu. Zatem otoczeni zewsząd kolorem czerwonym, zamawiamy więcej, bo czujemy się bardziej głodni.

www.torun-plaza.pl

Wspomnę jeszcze o firmach ze sprzętem RTV-AGD, w których sprzęty są nadzwyczaj sprawne. Spowodowane to jest tym, że prąd w tych sklepach jest pod większym natężeniem, a telewizory mają podwyższoną rozdzielczość. 

rtv-agd.galerki.pl

Dlatego wchodząc do każdego sklepu, musimy wyostrzyć swoje zmysły i nie możemy dać się omamić! Powodzenia!

Brak komentarzy: