niedziela, 18 maja 2014

Bajdurzenie o reklamie


Godzinami by wymieniać jakie motywy przewijają się w reklamach. Od podtekstów politycznych, po motywy literackie (Adam i Ewa w reklamie wody Jurajskiej, czy kultowa już Pollena 2000). Reklama inspiracje czerpie skąd tylko może. Wielokrotnie z bajek. Przykładem tego typu zapożyczeń jest spot „Tablicy Pl” (tablica.pl – niegdyś/podczas emisji reklamy, teraz - olx.pl).

Sąsiedzi remontujący komodę. Pat i Mat z czeskiego sieralu animowanego. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że animacja powstała specjalnie na potrzeby reklamy  (a więc żadne prawa autorskie nie zostały naruszone). A jej autorami byli oryginalni twórcy „Sąsiadów”.
Jak sprzedać obraz:



Wielokrotnie bohaterowie bajek, a nawet baśni, pojawiali się reklamach. Wiele pokazów mody, które również są zabiegiem reklamującym daną kolekcję, czy w końcu samego projektanta, opierało się na motywie świata z dziecięcych marzeń.
Bajkową reklamę można zrobić również w nieco inny, a jednako interesujący sposób. Najdoskonalszą tego ilustracją jest ING. Z udziałem Marka Kondrata w roli narratora.
Głowa i turban:



Wilk i ryś:


Od dzieciństwa towarzyszą nam obrazy, w których dobre postaci są ładne, a tzw. „czarne charaktery” przeciwstawnie brzydkie. Oglądamy więc w bloku reklamowym Kubusia Puchatka, a że Kubuś jest dobry, to produkt, który reklamuje jest też dobry. Ba! Najlepszy z możliwych. A tylko i wyłącznie dlatego, że wybrał go Kubuś. Biorąc pod uwagę powyższe, jeżeli postać reklamująca dany produkt jest ładna, utożsamiana powinna być z kimś dobrym, prawdopodobnie także wiarygodnym.
I ten schemat towarzyszy nam również w dorosłym życiu. Jak zatem wszystkowiedzący lektor Banku ING mógłby wprowadzać nas celowo w błąd, opowiadając zwykłe bajki na temat oferty? 


Mnogo jest również z przykładami, gdy już nie bajdurzymy, a przypominamy sobie o lekturach - Hammerite i rycerze rodem z "Krzyżaków" Henryka Sienkiewicza albo Pollena 2000 i  nawiązanie do "Potopu" tego samego autora (słynne "Ociec, prać!").
O krok dalej poszedł Samsung w reklamie Galaxy Gear (http://www.video.banzaj.pl/film/16176/samsung-galaxy-gear---reklama-ze-scenami-z-kultowych-filmow-sci-fi/), miksując klasykę kina science-fiction w jednej reklamówce.
Inteligentny zegarek nowej generacji? Tylko dla fanów sci-fi wychowujących się na takich bajkach (Power Rangers, Jetsonowie, Inspektor Gadżet), filmach (Star Trek, Predator) i serialach (Knight Rider): https://www.youtube.com/watch?v=f2AjPfHTIS4#t=11 (drugi spot Samsunga).
Potencjalny właściciel nowego zegarka od Samsunga powinien zatem poczuć się, jak wcześniej wymienieni bohaterowie (towarzyszący mu również w okresie dzieciństwa). Czyżby nostalgia mogła zmusić nas do kupienia produktu za 1199 złotych? I tak, jak wcześniej - "jak nie ufać Sąsiadom i Kondratowi w turbanie?" - tak teraz: jak tu nie ufać inteligentnemu samochodowi imieniem Kitt z towarzyszącym mu Davidem Hasselhoffem w "Nieustraszonym", czy rodzince Jetsonów z "The Jetsons"?

2 komentarze:

Natalia Trusz pisze...

Według mnie taka reklama ma sens, bo faktycznie, kiedy myślimy o postaci z bajki - nie potrafimy myśleć o niej źle. Poza tym, to odwołanie do dzieciństwa, a z nim wszystko kojarzy się dobrze.

mustyna jurajska pisze...

no chyba, że jest to Buka ;d