Jakiś czas temu do Play'a przeszedł Marcin Prokop, a razem z nim Czesław Mozil. Wystąpili w reklamie promującej nowe abonamenty.
http://youtu.be/kfP6K6qj45w
http://youtu.be/5g2S40uMg2E
Teraz obaj wystąpili w reklamie T-mobile.
http://youtu.be/Kiixs3DdEE4
Ile zapłaciła druga sieć a ile pierwsza, że mężczyźni zrezygnowali z niej? A może po prostu mają po dwa telefony?
By wzbudzić zaufanie widza, jedną z możliwości jest wystąpienie w reklamie aktora/gwiazdy, którą darzymy sympatią. Tych dwóch ludzie bardzo lubią, ale czy po tej reklamie, tym bardziej, gdy też ktoś przeszedł do Play, ich podejście się troszeczkę nie zmieni? To niby nic takiego, lecz konsumenci przykuwają uwagę to rzeczy, których w życiu byśmy się nie spodziewali.
Ja osobiście się zniesmaczyłam oglądając tę reklamę. Sama przeszłam do Play'a, nie po tym jak zrobił to Prokop czy Mozil, ale przeszłam. Teraz nie podoba mi się, że ''zdradzili moją sieć''.
Blog studentów dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Opolskim o reklamie we współczesnym świecie informacyjnym
niedziela, 25 maja 2014
Jak zostać ekspertem od reklamy nie wychodząc z domu
marketingowy.org.pl
Do osiągnięcia sukcesu w reklamie nie potrzebne są specjalne umiejętności, predyspozycje, czy dyplom ukończenia renomowanej uczelni, bo przecież każdy może zostać specem od marketingu. Czy na pewno?
Wiele osób uderza się
teraz w głowę, patrząc z niedowierzaniem. Jednak są pewne
wytyczne umożliwiające duży zysk nawet zwykłym laikom, którzy o
reklamie mają niewielkie pojęcie. Nie wierzysz? Spróbuję cię
przekonać, dzięki zastosowaniu 5 krótkich zasad.
1) Prostota
Prostota, nie skąpstwo
szacunek budzi, czyli
w
oparciu o minimalizm można najszybciej dotrzeć do odbiorcy. Nie
wymagamy poświęcenia, dużego nakładu czasu – krótko, a
sensownie – najlepiej przy pomocy chwytliwego hasła, sloganu łatwo
zapadającego w pamięć.
2) Czas
Czas nie tylko leczy razy, pozwala również na zastanowienie - nad
tym jak bardzo potrzebujemy danego produktu i jak okropne nasze życie
będzie bez jego posiadania. Jednak czy ktoś kiedykolwiek tęsknił
za reklamą? Oczywiście, że nie.
Zatem – działajmy zdecydowanie, konkretnie. Nie możemy pozwolić
odbiorcy na chwilę wytchnienia, ponieważ ryzyko, że może
zrezygnować z oferowanego przez nas produktu jest zbyt duże i
niepotrzebne. Liczy się jak najdłuższe zatrzymanie i podtrzymanie
uwagi, ale nie nachalne nakłanianie, wszystko z rozsądkiem.
3) Atrakcyjność
Zapominamy przez chwilę o tym, że jeśli nasza reklama zostanie
pomyślnie przyjęta, będziemy mogli kupić złote góry, żona
wpadnie w zachwyt i w nagrodę upiecze ulubiony schab ze śliwkami z
przepisu cioci Krysi.
Tutaj liczy się odbiorca i jego korzyści z proponowanej przez nas
reklamy. Co może osiągnąć? Jak bardzo produkt jest mu potrzebny?
Ile kilogramów i zmarszczek zniknie z tej pomarszczonej i starej
skóry? To wszystko powinna pokazać i uświadomić reklama.
Oczywiście w prosty sposób, tak aby klient nie musiał się głowić
- jak te kilogramy znikną, czy porwą je kosmici, czy tłuszcz
zostanie rozpuszczony przez silny środek żrący. Jedno jest pewne
jego życie będzie lepsze, piękniejsze i bardziej różowe.
4) Wizja
W tym punkcie
przeobrażamy się w swego rodzaju jasnowidza, wizjonera, którego
zadaniem jest uchronienie swojego dobra przed zasadzkami przyszłości.
Jest to wybieganie w przyszłość, jak reklama wpłynie na dany
ośrodek nie tylko w teraźniejszość, ale także po jej emisji.
Musimy być przygotowani i zapobiegliwi, aby po zakończeniu reklamy
uwaga odbiorcy była w dalszym ciągu skupiona na produkcie. Przecież
nikt nie chce zejść ze świecznika i odejść w cień zaraz po
wielkiej wiktorii.
5) Wiara
Pisząc o wierze nie mam
na myśli wiary w siły nadprzyrodzone, Boga, tudzież lepsze jutro.
Chociaż nie zaprzeczę, że nie są one istotne również w
przypadku reklamy. Wiara w siebie, swój sukces, autosugestia często
ma niewyobrażalne znaczenie i potrafi wiele zdziałać. Co prawda
sama w sobie niewiele pomoże, ale dzięki jej obecności możemy
naprawdę wiele zyskać. Jeżeli my – sprzedawcy - nie uwierzymy w
cudowne właściwości proponowanego produktu, nie zostanie on przez
nas sprzedany, bo nie uwierzą w nie również odbiorcy reklamy.
Mama zawsze
powtarzała, że jesteś przystojny, śliczny i wyjątkowy, chociaż
w rzeczywistości często było zupełnie inaczej. Podobnie zasady
obowiązują w przypadku reklamy.
Pamiętaj, więc że
proponowany przez ciebie produkt jest najlepszy na świecie, a ty
jesteś cudowny wynalazcą złotego środka na jego sprzedasz.
Tak jak napisałam we
wstępie, przedstawiam ci 5 zasad. Nie
gwarantuję, że dzięki nim w okamgnieniu osiągniesz sukces i
staniesz się milionerem. Jednak stosowanie ich może ci w tym pomóc.
Zatem korzystaj do woli albo wyrzuć te brednie do czarnego,
głębokiego dołu z napisem – przeczytane, zapomniane. Decyzję
pozostawiam tobie, w końcu jesteś panem swojego losu. Ja z całego
serca już życzę sukcesu i trzymam kciuki za jego powodzenie.
Zakazane reklamy.
Swego czasu na antenie jednej ze stacji( nie będę pisała jakiej, w końcu to nie reklama) kawałeczek czasu antenowego zajmował program pt. „Zakazane reklamy”. Ich kompilacje wciąż można spotkać na stronie pewnego popularnego serwisu, ale nie to jest najważniejsze. Osobiście, po włożeniu mi przez telewizor do głowy jakichś kilkuset podobnie wyglądających reklam zrobionych według tego samego schematu lubiłam w niedzielne popołudnia pogapić się na coś nieszablonowego i zabawnego. Powodem, dla którego program był puszczany długo po dobranocce jest koncepcja, według której reklamy w nim pokazywane były tworzone. Korzystały one bowiem z motywów, które po pierwsze nie nadają się do puszczania niepełnoletnim, a po drugie wywołują kontrowersje także u starszej widowni. Oczywiście, nie proszę o to by każda reklama opierała się na podobnych pomysłach, ale na litość boską czy każda z nich musi być nudniejsza od poprzedniej?! W końcu ktoś płaci za te reklamy. Czy specjaliści piszący reklamy mają swych odbiorców za nudnych kretynów, którzy przed telewizorem piją piwo i jedzą chipsy? Ludzie, trochę luzu i dystansu. Czy zamiast wkurzać widza przerywając mu jego ulubiony film nie lepiej go rozbawić? No chyba, że reklamy mają nas ogłupiać… W takim razie się poddaje i siadam przed telewizorem zamordować parę szarych komórek.
http://youtu.be/pE6lktbtH3U
http://youtu.be/pE6lktbtH3U
Subskrybuj:
Posty (Atom)