To tylko na
rozgrzewkę. Przejdźmy do rzeczy. Zwierzęta coraz częściej stają
się twarzami rozmaitych marek. Wiadomo, że większość osób kocha
zwierzęta, oczywiście wiedzą o tym również reklamodawcy.
Wykorzystując wizerunek zwierząt, są pewni że przyciągną naszą
uwagę.
Trudno
jest reklamować jakiś produkt przeznaczony dla naszego zwierzaka,
nie umieszcząjąc w spocie żadnego zwierzęcia, ale nie wszystkie te
firmy i organizacje oferują rzeczy przeznaczone dla naszych pupili –
w ich reklamach biorą udział zwierzaki, tylko po to aby uczynić
reklamę bardziej przyciągającą.
Jednak dobrym rozwiązaniem jest całkowita rezygnacja z udziału w reklamie mniej lub bardziej znanych aktorów albo przesunięcie ich na drugi plan i oddanie głosu... zwierzętom obdarzonym ludzkimi cechami.
Oglądając
reklamę powinniśmy mieć uśmiech na twarzy i w tym samym momencie wytwarzać w
sobie energię, żeby szybko wybiec z domu i lecieć do sklepu kupić produkt z
reklamy. Są jednak takie reklamy, które wywołałyby u nas reakcję zupełnie
odwrotną, czyli wbiłyby nas w fotel. Są to właśnie reklamy zakazane. Czyli
takie reklamy, które reklamują, jednak nie spełniają wszystkich funkcji jakie
powinna spełniać wzorowa reklama.
Naprzykład
reklamy aut, które mają za zadanie przedstawić nam niezawodność danego modelu.
Te emitowane w telewizji są miłe i przyjemne, usłyszymy w nich, że mają świetną
przyczepność podczas wjeżdżania w zakręty oraz niezawodne poduszki powietrzne.
Istnieją też troszkę inne reklamy, które pokazują nam to wszystko bardzo
dokładnie, tyle, że wywołują przy tym nutkę strachu.
W sieci
krąży też masa reklam, które są parodiami tych, z którymi mamy doczynienia w
telewizji. Często ze względu na ich niedozwoloną treść
Zakazane też
jest reklamowanie gier w karty, gier w kości, gier cylindrycznych (np.
ruletki), wideoloterii, zakładów wzajemnych oraz gier na automatach (zakaz ten
nie obejmuje reklamy i informacji w ośrodkach gier i punktach przyjmowania
zakładów). Również zabronione jest rozpowszechnianie ogłoszeń o odpłatnym
nabyciu, zbyciu lub o pośredniczeniu w odpłatnym zbyciu lub nabyciu komórki
ludzkiej, tkanki ludzkiej lub narządu ludzkiego w celu ich przeszczepienia.
Zakazane jest również reklamowanie i promocja wyrobów tytoniowych, rekwizytów
tytoniowych i produktów imitujących wyroby lub rekwizyty tytoniowe oraz symboli
związanych z używaniem tytoniu, a w szczególności w telewizji, radiu, kinach,
zakładach opieki zdrowotnej, szkołach i placówkach oświatowo-wychowawczych, w
prasie, na plakatach, w tym plakatach wielkoformatowych, w środkach usług
informatycznych. Firmy tytoniowe nie mogą też sponsorować działalności
sportowej, kulturalnej, oświatowej, zdrowotnej i społeczno-politycznej.
Niedozwolone jest także reklamowanie i promocja napojów alkoholowych – z
wyjątkiem piwa, którego reklama i promocja jest dozwolona, ale pod pewnymi
warunkami. Zakazane jest przesyłanie niezamówionej informacji handlowej -
kierowanej do konkretnego odbiorcy za pomocą poczty elektronicznej.
Niedozwolone są reklamy przynęta oraz przynęta i zamiana. Są to pojęcia, które
wprowadziła obowiązująca od 21 grudnia 2007 r. ustawa o przeciwdziałaniu
nieuczciwym praktykom rynkowym.
Można by
stwierdzić, że skoro zakazane to nie ujrzy światła dziennego i nie obejrzy tego
szerokie grono odbiorców, tak jak w przypadku reklam oglądanych w telewizji.
Jednak wiadomo, że to co zakazane smakuje najlepiej a w tym przypadku ogląda
się najlepiej. Samo to, że jest zakazane skłania ludzi do tego, żeby to
obejrzeć. Tym oto sposobem filmiki przedstawiające zakazane reklamy na YouTube
biją rekordy oglądalności. Z pewnością też oglądamy je z większym
zaciekawieniem chociażby z tego powodu, iż sami włączymy sobie taką reklamę a
nie jest ona jedynie przerywnikiem podczas filmu, który oglądamy w telewizji i
w czasie reklamy emitowanej w przerwie idziemy do toalety czy do kuchni po
napój.