piątek, 22 maja 2015

Mężczyzno zluzuj swe poślady – Gadaj Badaj

Rak ostatnimi czasy jest chorobą, w której zasieki wpada ogromna ilość osób. I co najgorsze – liczba ofiar z roku na rok się powiększa. Zwiększają się również koszty leczenia, które nie zawsze jest skuteczne. Rak atakuje wszystko i nie pyta o zgodę. Czasem oczywiście możemy mu pomóc zadomowić się w naszym organizmie (pozdrowienia dla palaczy). Tak więc raka możemy spodziewać się np. w płucach, trzustce, jelitach, mózgu, macicy (to u Pań) lub prostacie (a to już u Panów). I przy prostacie pozostańmy.
Rak prostaty jest jednym z najczęściej pałaszującym nowotworem wśród mężczyzn. Ale głównym problemem jaki się unosi wokół tego tematu jest samo badanie, a właściwie jego rodzaj. I tu się zaczynają schody dla wielu nie do pokonania. Wizyta zaczyna się od rozmowy z lekarzem (co już dla niektórych mężczyzn jest kłopotliwe!), no a potem, ów specjalista zaczyna gmerać nam swoim sprawnym palcem, tam gdzie (większość) facetów nie lubi mieć czegokolwiek. W dupie.
No bo to jednak nie wypada żeby facet coś tam kiedykolwiek miał. Bo przecież my jesteśmy tymi gruboskórnymi łowcami, dumnymi z umięśnienia drapieżnikami. Mężczyźnie się po prostu nie godzi czegokolwiek wsadzać...TAM.
I tutaj jest kolejny problem. Chodzi o wstydliwość. Nawet najtwardsi mężczyźni byliby w stanie schować godność i honor do kieszeni, w sytuacji gdy zagrożony jest ich byt. Od jakiegoś czasu po prostu faceci wstydzą się mówić o swoich wiszących interesach. Mężczyźni w stadach, a szczególnie przy złocistym wodopoju potrafią, niczym kobiety, godzinami rozmawiać o tyłkach i biustach. Ale gdyby tylko temat zszedł na ich męskie narządy pychy i dumy, to zapada cisza lub wraca wątek poprzedni. I właśnie ten problem z nicniemówieniem nagłośniła fundacja Rak'n'Roll.


Przekaz krótki ale trwały i konkretny. I przede wszystkim celny. Każdy, niezależnie od płci i wieku, będąc pogrążonym w letargu, bezwiednie leżąc podczas miałkiej i bezbarwnej paćki reklam, jest w stanie otrząsnąć się po usłyszeniu słów: w Dupę. Na tym właśnie ma polegać ten spot i cała akcja. Na wymowie i zachęceniu do rozmów. Nie chodziło o nakreślenie kwestii raka prostaty. Nie. Głównym problemem wśród mężczyzn jest wstyd i brak komunikacji, również tej wśród zaufanego grona.
Reżyserią zajął się Wojciech Smarzowski, czyli odpowiednia osoba na odpowiednim stanowisku. Jego filmy, są znane właśnie z bezkompromisowych treści, w których słowo 'wstyd' nie istnieje. Chociaż można powiedzieć, że ta reklama jest zbyt delikatna jak na jego możliwości. Ale liczy się skuteczność. Machina ruszyła w najodpowiedniejszym kierunku, co pokazują liczby:

- ponad 100 publikacji w internecie
- dotarcie do 9 milionów osób
- ok. 65 tysięcy fanów fundacji na Facebook'u
- 3 tysiące plakatów i naklejek zamieszczanych w toaletach publicznych w całej Polsce.

Tak więc mężczyzno, o Twojej męskości nie świadczą rozmiary różnych mięśni, zarost czy survivalowe umiejętności. To wszystko możesz stracić, jeśli nie zorientujesz się, że Twoja prostata przerosła godność osobistą.

Brak komentarzy: