czwartek, 14 maja 2015

Ojczysty. Dodaj do ulubionych.

Kampania promująca szacunek i dbałość o język polski powstała już dawno bo 20 lutego. Dlaczego dopiero teraz o niej wspominam? Ponieważ spot został nominowany przez Klub Twórców Reklamy w kategorii film. 

I nic mnie w tej kwestii nie zdziwiło. Bo przecież język to coś tak indywidualnego jak i wspólnego zarazem. Język to okno na podwórze a także i cały świat. Zaś język ojczysty to taki łańcuch, który łączy rodaków w poczuciu wspólnej więzi i tożsamości. Każdy mówi po swojemu. Wśród najbliższych używamy swoich zakodowanych znaczeń. Przesiąkamy slangiem w młodości po czym chowamy go do kieszeni podczas rozmowy o pracę czy na rodzinnym obiadku u dziewczyny. Konfrontujemy „zianie” (śmiech) z podkarpackich podwórek ze śląskim „chichraniem”. Przerabiamy, bawimy się słowami, tworzymy swoje neologizmy, które - przy odrobinie szczęścia - mogą na stałe zamieszkać w panteonie ojczystej mowy. Niestety, tak samo jak budujemy to niszczymy go poprzez zapożyczenia, wypychanie archaizmów lub po prostu z lenistwa i ubogiego zasobu słów. A nasz język (pomimo, że do najprostszych nie należy) jest przecież bardzo bogaty, co Narodowe Centrum Kultury stara się Polakom uświadomić.
Problem z kiepską obsługą polskiego, tkwi w zarodku, można by rzec. Bo w końcu czego Jaś się nie nauczy tego Jan nie będzie umiał. Ale czy do naszych polskich latorośli będzie w stanie skutecznie przemówić profesor Jan Miodek? Z całym szacunkiem do profesora, ale śmiem wątpić. Tu trzeba znaleźć kogoś kto tkwi w gustach młodzieży, kto przemawia doń podczas każdej podróży do szkoły i na trzepaku. Potrzeba uzmysłowić, że nasz idol również używa wykwintnego języka, pozostając przy tym dalej takim samym cool idolem. NCK wypuściło swoje gałęzie poszukiwawcze i znaleźli.



Leszek „Eldo” Kaźmierczak jest znany wśród młodzieży bez wątpienia. Zawsze był określany mianem wrażliwego poety. Głos młodzieży, który może zmotywować do sięgnięcia po słownik języka polskiego ale również zainspirować i dać do zrozumienia: „Patrzcie, nasz język nie jest taki trudny i brzydki. Ja go używam i pozostaje dalej tym samym artystą”. I tutaj oklaski dla piarowców z Narodowego Centrum Kultury. Znaleźli odpowiednią osobę na odpowiednie stanowisko i dali mu przede wszystkim wolną rękę w kwestii oprawy lirycznej.



To nie pierwsza akcja promująca higienę języka zorganizowana przez NCK. Była już o nadużywaniu „Masakry” i odtrącaniu archaizmów. Teraz jednak pomysłodawcy poszli jeden, a nawet dwa kroki do przodu. Skoro nasza młodzież taka niepisata i nieczytata to skierowali swoją akcję do telewizji, ale przede wszystkim na youtuba, który jest tak gęsto oblegany przez najmłodszych. I był to ten pierwszy krok do przodu. Youtube powoli wypiera dzisiaj telewizję, bo jest wygodniejszy i poszerza się jego mobilny odbiór. Krok drugi to wcześniej wspomniany Eldo. Grono jego odbiorców jest szerokie, tak więc każdy kto przesłucha jego utwór w sieci może natrafić na kampanię „Ojczysty. Dodaj do ulubionych”. I w ten sposób spot jest przesyłany od kolegi do kolegi, od koleżanki do kuzynki, od syna do ojca i maszyna się kręci. Język polski ma szansę wrócić na piedestał. Bo gdy wymrze mowa ojczysta, wraz z nią padnie cały kraj. A Polska język nie być trudna język.

 

Brak komentarzy: