czwartek, 30 kwietnia 2015

Trójka nie nadaje bzdur. Pokazuje je tylko w reklamie.


Program Trzeci Polskiego Radia, czyli po prostu – Trójka, od zawsze była najbliżej mym muzycznym, światopoglądowym i medialnym gustom. Wiele osób zarzuca jej zbyt nudne, rozlazłe i przegadane audycje. Muzyka też taka jakaś dziwna, wręcz niemedialna i nie mainstreamowa. Trójka to jednak inteligentne radio (co postaram się udowodnić). Fakt, dużo w niej rozmów, co zmusza słuchaczy do wytężenia szarych komórek. A jak wiadomo, większość Polaków ma z tym problem. Przecież lepiej gdy jest wygodnie. Umpa umpa, „wieś tańczy, wieś śpiewa” a i można jeszcze pieniążki wygrać za wysłanie smsa ze swoim imieniem i nazwą swojej miejscowości.
Dużo pieniążków. Ale nie, nie w Trójce. Takie „atrakcje” to w dwóch najbardziej słuchanych stacjach radiowych w Polsce : RMF FM oraz Radiu Zet. Trójka nie zabiega o swoich słuchaczy, bo broni się sama i w zgodzie z demokracją: chcesz słuchać to słuchaj, nie chcesz to nie. Dlatego też bardzo zdziwiłem się gdy podczas wertowania kanałów telewizyjnych przemówiła do mnie ze szkiełka Trójka i trójka jej przedstawicieli. Wpadłem w konsternację, zakłopotanie, delikatną irytację, bo przecież to wbrew ponad pięćdziesięcioletnim zasadom panujących w tej stacji. Czyżby poszli z duchem czasu i tak jak konkurencja się po prostu „sprzedali” ? Jednak po piętnastu sekundach kurz opadł, szczęka powróciła na swoje miejsce i odetchnąłem z ulgą. Nabrali mnie jak i zapewne większość swoich słuchaczy, co oczywiście wybaczam. 
 
 

Nie wiem czy jest sens tłumaczyć o co chodzi w tej reklamie. Jeśli chodzi o treść to oczywiście sensu próżno szukać. Po prostu koncentrat się otworzył. Nie to jest jednak najważniejsze. Kwintesencją jest zakończenie reklamy, morał: „Trójka nie nadaje bzdur. Pokazuje je tylko w reklamie.” Doskonale przemyślana polityka reklamowa. Po pierwsze przypomnieli o swoim istnieniu słuchaczom-seniorom, których uwaga skupia się przede wszystkim na oglądaniu telewizji niż na słuchaniu radia. Po drugie, dali o sobie znać tej młodszej widowni (trochę przy pomocy Dawida Podsiadło, który jest objęty Trójkowym Patronatem), w której uszach tkwi przyszłość, gdyż Radio powoli staje się archaiczną instytucją. Po trzecie: zamknęli usta krytykom i strzelili gola konkurencji, w samo okienko. Dlaczego? Bo Trójkowi Piarowcy nie przemyśleli tylko jednego...zwycięstwa. Zwycięstwa nie byle jakiego bo z rąk Klubu Twórców Reklamy, organizującego najważniejszy festiwal reklamowy w Polsce. Poza tym: półtora miliona kontaktów z 650 000 polskich internautów oraz wyświetlenia na poziomie 800 tysięcy w przeciągu dwóch tygodni. A to jedynie statystyki odnoszące się do odbioru przez internautów.
Trójka broni się sama. Poszła za modą, w owczym pędzie, jednak po swojemu, jak ta jedna czarna w stadzie. Trójka po wielu latach marketingowej nieobecności i posuchy, wystąpiła w końcu i uległa naciskowi. Jednakże zrobiła to ze smakiem, z nutą autoironii, absurdu i purnonsensownym poczuciem humoru. Obroniła się jako inteligentne radio, dla inteligentnych słuchaczy. Bo jak wracać to z przytupem. I choć szczerze wątpię, żeby Trójka powróciła do reklamowania swojej marki na stałe, to jak dla mnie mogłaby się rozgościć na dłużej w reklamowym półświatku. 

Bo reklamować się można tak:
 
 
 

Albo tak:

Brak komentarzy: